index | ksiazki | E-Booki | Lekcje biblijne | Wykłady i kazania | Artykuły | Linki | Kontakt |


ARTYKUŁY

MOJE DOŚWIADCZENIA Z ANIOŁAMI

1. Przebywałem we własnym mieszkaniu, miałem ochotę napić się herbaty, dlatego nalałem wody do czajnika stawiając go na kuchenkę gazową i zapalając gaz. Poszedłem do pokoju, w końcu zapomniałem o czajniku. Po pewnym czasie usłyszałem pukanie do drzwi. Przyszła mi myśl aby jak najszybciej otworzyć drzwi i zobaczyć kto puka, dlatego uczyniłem to szybko. Stwierdziłem, że drugie drzwi, te od przedpokoju są zamknięte, dlatego mogłem ocenić to, że nikt z ludzi nie mógłby tak szybko podejść do moich drzwi, zapukać i oddalić się niepostrzeżenie ze względu na moją szybką reakcję, mógł to być jedynie anioł, który za zwyczaj jest niewidoczny dla oczu ludzkich. Po drugie znaczenie tego wydarzenia jest szczególne z tego powodu, że w tym czasie zacząłem szukać odpowiedzi na pytanie: "czy Bóg jest, czy nie?" i jakie mogę mieć dowody na potwierdzenie jednej z tych dwóch sprzecznych opcji, co jest Prawdą?
2. Przechodziłem ulicami Warszawy. W tym czasie paliłem papierosy i właśnie wtedy kończyłem palić jednego z nich. Miałem zamiar wyrzucić niedopałek byle gdzie, gdy przyszła mi myśl, aby nie zaśmiecać chodnika. Dlatego zeszedłem nieco na bok, by wyrzucić go w mniej eksponowanym miejscu, w tym momencie na ulicę, w miejsce na którym znalazłbym się, gdybym szedł dalej mimo wszystko, posypały się cegłówki, które oderwały się od tego budynku, gdzieś z góry i spadły na chodnik zamiast na moją głowę. Stwierdziłem, że była to kolejna interwencja anioła, który ratował mnie przez wpływ na moje myśli i kolejny dowód przemawiający za opcją: Bóg istnieje i jest szczerze zainteresowany moim życiem i powodzeniem.
3. Doświadczenia ze spirytyzmem. Pewnego razu ktoś w gronie młodych osób w którym wówczas byłem, zaproponował "zabawę w wywoływanie duchów". To było moje pierwsze doświadczenie tego, gdy odbył się ten seans spirytystyczny, lecz po tym zacząłem sam takie eksperymenty. Pisałem na kartce, co dana osoba ma zrobić, pod wpływem mocy z którą się kontaktowałem (Stwierdziłem, że postawa rzekomych osób zmarłych była zawsze ta sama, nawet wtedy gdy wywoływałem "duchy osób żyjących a nawet samego siebie" - wskazuje to na jedno źródło tych odpowiedzi, jedną osobowość). Gdy osoba na którą chciałem wpłynąć - kolega - uczynił to co napisałem na kartce, pokazałem mu ją i wyjaśniłem szczegóły, rola miała się odwrócić, on napisał coś na kartce, co miałem zrobić ja pod wpływem kontaktu spirytystycznego, który nawiązał mój kolega. Pomyślałem, że rozegram to strategicznie, po prostu siądę sobie i nic nie będę szczególnego czynił i w ten sposób nie zrobię tego, co zostało napisane na kartce. Ale ta strategia nie udała mi się. Po prostu nie mogłem usiedzieć na miejscu. Wpływ tej mocy był tak silny, że zacząłem chodzić po całym mieszkaniu, po pokoju i kuchni. W kuchni zobaczyłem szklankę zsiadłego mleka i stwierdziłem, że nie mam ochoty jej pić. Jednak powiedziałem sobie: "A wypiję" i uczyniłem to. Wtedy kolega pokazał mi kartkę. Tam było napisane, że mam wypić szklankę zsiadłego mleka. Miałem też doświadczenia w znajdowaniu przedmiotów za pomocą kontaktów spirytystycznych. Pewnego razu udałem się do mieszkania mojej kuzynki. Nie było jej w domu, ale drzwi do kuchni były otwarte. Nie mogłem dostać się do pokoju, był zamknięty na klucz. Domyśliłem się, że kuzynka ma specjalne miejsce w którym chowa klucz. Postanowiłem spróbować swojej spirytystycznej umiejętności by te klucz znaleźć. Za pierwszym razem moc skierowała mnie do jednego miejsca, jednak nie było tam klucza. Za drugi razem odnalazłem go. Otworzyłem pokój i wszedłem do środka. Gdy przyszła kuzynka, była bardzo zdziwiona jak dostałem się do środka. Wyjaśniłem jej to, wtedy się okazało, że pierwsze miejsce jakie wskazała mi moc, było wcześniej używane do chowania klucza. Później umiejętności te zaczęły mnie zawodzić w miarę jak interesowałem się Bogiem. Wiem, że za nimi stała moc jemu przeciwna - szatan. Nikomu nie polecam takich praktyk, gdyż on nie ma dobrych intencji. Gdy zrozumiałem, że sam szatan dał mi dowody na swoje istnienie, było to kolejnym dowodem istnienia Boga. Skoro istnieje niewidzialny świat duchowy, aniołowie dobrzy i źli, istnieje też Bóg a świat duchowy jest bardziej realny niż to co widzimy rzeczywistymi oczami.
4. Doświadczenia z Bogiem. Odkryłem, że Bóg jest realną osobą i nie obojętną na nasz los. Kontakty z Nim mam przede wszystkim poprzez modlitwę do Niego, czytanie Jego Słowa, za jakie uważam Pismo Święte, obserwowanie cudów, które stworzył, gdy mogę przebywać na łonie przyrody, słuchanie łagodnego Jego głosu, gdy przemawia do mnie bezpośrednio (nie jest to głos taki sam, jak kogoś z ludzi, lecz wpływ na mojego ducha, gdy uczuję ukojenie, spokój i ogromną wdzięczność do swojego Stworzyciela...) i działanie w Jego imieniu podczas służby Jemu i ludziom. Jest jeszcze jeden sposób. Czasami przemawia On do mnie poprzez sny. Cieszę się, gdy otrzymuje od Niego odpowiedzi na moją modlitwę. Jedna z nich była wtedy gdy przyjechała do mnie siostra z ogromną walizką. Był wtedy u mnie mój siostrzeniec. Siostra próbowała otworzyć walizkę, jeden zamek otworzyła bez problemów, ale drugi nie mogła, mój siostrzeniec także próbował, ale i jemu nie udało się. W końcu przypadła na mnie próba otworzenia walizki. Ja jednak po cichu pomodliłem się do Boga, gdyż w tym problemie ludzkie wysiłki zawodzą. Po czym wziąłem kluczyk i przekręciłem. Walizka otwarła się. Oznajmiłem siostrze, że to dzięki modlitwie, jaką zaniosłem do Najwyższego. Co do snów, jakie miałem od niego, to że on korygował moje błędy, pokazywał zadania do wykonania, powoływał do służby, wskazywał na cel, jakim jest udział w wiecznym Jego Królestwie. Mam za co być Mu wdzięczy, a moim życiem stało się hasło jakie On mi pokazał: WYWYŻSZAĆ GO.

Dariusz Bieniek

Polecam książkę: W obecności aniołów w której znajdują się inne niezwykłe lecz prawdziwe historie z aniołami, które przeżyli różni ludzie. Zamówienie: Wyślij maila Cena 20 zł. plus koszty przesyłki


TOP
adwentyści